Przyroda
Suplement z wodorostów drastycznie obniża emisję metanu przez bydło

Hodowla bydła jest ogromnym źródłem emisji gazów cieplarnianych na całym świecie, ale jak się okazuje nie jest to sytuacja bez wyjścia i właśnie pojawił się interesujący pomysł na złagodzenie tego problemu.

Jak dowiadujemy się z nowych badań, pojawiły się kolejne dowody potwierdzające, że już nieduże ilości suplementu z wodorostów pozwalają znacząco obniżyć emisję metanu, bez wpływu na zdrowie bydła czy też smak mięsa. Bo choć metanu nie jest może tak dużo jak dwutlenku węgla, to jego potencjał cieplarniany jest 72-krotnie większy niż dwutlenku węgla w skali 20 lat, więc każde ograniczenie w tym zakresie jest mile widziane. Największym źródłem tego gazu jest rolnictwo, a hodowla bydła odpowiada za 37% całej prowokowanej przez człowieka produkcji metanu, więc to na tym segmencie skupiają się wysiłki specjalistów. Z jednej strony mamy więc nawoływanie o ograniczenie spożycia czerwonego mięsa, którego warto posłuchać, a z drugiej rozwiązania bardziej systemowe.

W ciągu ostatnich lat naukowcy CSIRO i University of California Davis (UCD) próbowali udowodnić, że dodanie niewielkiej ilości wodorostów do pożywienia dla zwierząt może drastycznie obniżyć jego emisję metanu. I udało się, czego dowody mamy w nowych badaniach - zespół skalował je od dwóch tygodni do pięciu miesięcy, w czasie których podawał 21 krowom różne ilości Asparagopsis taxiformis, czyli gatunku wodorostów, które rosną w tropikalnych australijskich wodach. Wydają się one działać na zasadzie zakłócania pracy enzymów odpowiedzialnych za produkcję metanu w zwierzęcych jelitach. Następnie 4 razy dziennie mierzyli poziom metanu w krowim oddechu, a wszystko za sprawą specjalnego urządzenia karmiącego. 

Szybko przekonali się, że dawka wodorostów o wadze zaledwie 80 gramów ograniczyła o 82% emisję metanu przez krowy, podczas gdy te wciąż przybierały na wadze tyle samo, co przy paszy bez dodatku. Co równie ważne, skuteczność redukcji metanu nie spadała z czasem i po 5 miesiącach wciąż była taka sama jak po 2 tygodniach, a do tego mięso i mleko krów wciąż smakowało tak samo. - Mamy teraz dowód dźwiękowy na to, że wodorosty w diecie krów są efektywnym sposobem redukowania gazów cieplarnianych i efekt ten nie znika z czasem - tłumaczy autor badań, Ermias Kebreab. I jest tylko jeden problem, no może dwa… trudno będzie produkować potrzebne wodorosty na masową skalę, a do tego trzeba jeszcze opracować system podawania wodorostów krowom, które swobodnie się wypasają. Niemniej efekty są warte dalszych prac i zaangażowania, więc naukowcy mają zamiar kontynuować projekt.

Źródło: GeekWeek.pl/UCD