Astronomia
Elon Musk: Starship będzie łykał kosmiczne śmieci jak pelikan ryby

Miliarder nie tylko chce uczynić podróżowanie po świecie bardziej ekologicznym za pomocą pojazdów Tesli, ale również zamierza posprzątać orbitę z kosmicznych śmieci za pośrednictwem swojego statku kosmicznego.

Elon Musk coraz śmielej inwestuje w technologie, które mają uczynić nasze życie bardziej ekologicznym, a także chce zmienić ludzkość w cywilizację międzyplanetarną. Miliarder niedawno ogłosił, że przeznaczy 100 milionów dolarów na projekt, dzięki któremu będzie można ograniczyć stężenie dwutlenku węgla w atmosferze.

Teraz dowiadujemy się, że szef SpaceX ma jeszcze ambitniejsze plany, ale tym razem z ogromnym problemem kosmicznych śmieci, które zagrażają programom lotów kosmicznych. Musk wpadł na pomysł wykorzystania swojego statku kosmicznego o nazwie Starship do uprzątnięcia orbity. Jak chce tego dokonać? W bardzo prosty, ale sprytny sposób.

Statek Starship, w wersji towarowej, będzie wyposażony w ogromne osłony ładunku. Mają się one otwierać podczas pobytu na orbicie i uwalniać ładunki. Musk wymyślił, że w ten sam sposób można też łapać kosmiczne śmieci. To genialny pomysł. Pierwszy raz o nim wspomniał w ubiegłym roku, ale teraz potwierdził, że inżynierowie nad nim pracują.

Za jednym zamachem można będzie nie tylko zrealizować misję dla jakiejś firmy, ale również wywieźć śmieci należącej do innej. Oczywiście, przy tym upieczeniu dwóch pieczeni na jednym ogniu, SpaceX będzie mogło dodatkowo zarobić. A jest na czym, bo na orbicie obecnie znajduje się 27 tysięcy fragmentów najróżniejszych obiektów, które zostały tam wyniesione na przestrzeni ostatnich dekad.

Kiedy możemy spodziewać się testu takiej technologii na orbicie? Musk nie ujawnił konkretnej daty, ale Starship ma być gotowy do akcji już w przyszłym roku. Wówczas ma też odbyć się pierwsze tankowanie rakiet w kosmosie. Przy okazji, SpaceX może też sprawdzić, czy taki plan w ogóle wypali.

Źródło: GeekWeek.pl/Elon Musk / Fot. SpaceX/ERCx