Astronomia
Pierwsza sonda napędzana żaglem słonecznym poleci na planetoidę rakietą Space Launch System

NASA chwali się, że w trakcie pierwszego lotu najpotężniejszej rakiety w USA od czasu programu Apollo, w kierunku jednej z planetoid zostanie wysłany mikrosatelita napędzany innowacyjnym napędem w postaci żagla słonecznego.

Mowa tutaj o NEA Scout (Near-Earth Asteroid Scout), czyli niewielkiej sondzie o rozmiarach pudełka po butach. W 2023 roku poleci ona na pokładzie rakiety Space Launch System, wraz z kapsułą Orion, w jej dziewiczą podróż wokół Księżyca, a następnie zostanie odczepiona i uda się w kierunku pobliskiej planetoidy.

I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że będzie to pierwsza w historii sonda z misją badawczą, która będzie napędzana żaglem słonecznym, czyli ciśnieniem promieniowania słonecznego. Żagiel będzie miał grubość ludzkiego włosa, a pomimo tego, sprawi, że sonda będzie poruszała się w przestrzeni kosmicznej z prędkością ok. 30 metrów na sekundę. Elektronika ma być zasilana systemem paneli solarnych.

Uzyskane dane z NEA Scout pomogą naukowcom poznać mniejszą klasę asteroid, tych o średnicy mniejszej niż 100 metrów, które nigdy nie były badane przez pojazdy kosmiczne. „Zdjęcia zebrane przez NEA Scout dostarczą krytycznych informacji na temat właściwości fizycznych planetoid, takich jak orbita, kształt, objętość, obrót, otaczające je pole pyłu i gruzu, a także właściwości powierzchni” – powiedziała Julie Castillo-Rogez, główna nauka misji. badacz w Laboratorium Napędów Odrzutowych NASA (JPL).

Misja NEA Scout będzie zarówno kolejnym testem takich technologii, jak i preludium do nieco większej misji sondy Solar Cruiser. Według planów NASA, pojazd ma zostać wyposażony w aż 16 razy większy żagiel. Dzięki niemu sonda będzie nie tylko mogła poruszać się jeszcze szybciej, ale będzie można wyposażyć ją w bardziej zaawansowaną elektronikę badawczą.

Start misji zaplanowano wstępnie na rok 2025. Według wielu ekspertów ze świata przemysłu kosmicznego, żagle słoneczne to przyszłość napędów pojazdów kosmicznych. Z ich pomocą będzie można zbudować sondy, które mogą rozwinąć prędkości 1/4 prędkości światła. Pozwolą nam one zbadać egzoplanety oddalone od nas o kilka lat świetlnych, w zaledwie kilka dekad.

Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. NASA