Astronomia
NASA będzie obserwować komety w obcym układzie planetarnym Beta Pictoris

Pierwszą planetę spoza naszego Układu Słonecznego odkryliśmy w latach 90., a od tego czasu wiemy już o istnieniu aż 4 tysięcy takich obiektów. Nadszedł zatem najwyższy czas na pierwsze zdjęcie jednej z nich.

Przed Wami pierwszy tak dokładny obraz egzoplanety. Oto Beta Pictoris c, która krąży wokół dwa razy większej od Słońca gwiazdy o nazwie Beta Pictoris. Obiekty znajdują się w gwiazdozbiorze Malarza, 63 lata świetlne od nas, czyli jakieś 630 bilionów kilometrów. Pomimo tego, można ją zobaczyć gołym okiem z powierzchni naszej planety. Co ciekawe, gwiazda macierzysta tej egzoplanety jest bardzo młoda, bo liczy sobie zaledwie 12 milionów lat. Warto tutaj dodać, że Słońce istnieje już 4,6 miliarda lat.

Tymczasem planeta ma masę aż 8 razy większą od Jowisza. Astronomowie informują, że jest to wyjątkowa planeta, gdyż jej masa jest tak duża, że wywiera ona wpływ grawitacyjny na macierzystą gwiazdę, co nie zdarza się często. Beta Pictoris c odkryto metodą prędkości radialnych.

Opiera się ona na pomiarach prędkości poruszania się gwiazdy w kierunku od gwiazdy do Ziemi. W praktyce wygląda to tak, że jeśli na drodze obserwacji gwiazdy, astronomowie wykryją lekkie zmiany prędkości w kierunku od i do Ziemi, to oznaczać to może, że gwiazda może posiadać planetę, która oddziałuje na nią grawitacyjnie. Tak właśnie miało miejsce w przypadku Beta Pictoris.

Obserwacje tego układu trwały całą dekadę za pomocą spektroskopu HARPS zainstalowanego na 3,6-metrowym teleskopie w Obserwatorium La Silla w Chile. Jednak opłaciły się, bo wykryto kolejną egzoplanetę, a nawet udało się wykonać pierwszy w historii tak dobrej jakości obraz. Uzyskany został on za pomocą Bardzo Dużego Teleskopu (VLT).

Beta Pictoris c posiada większą siostrę, którą też widać na obrazie. Na razie wiemy, że ona tam istnieje, ale nie wiemy, jaka jest jej masa. Beta Pictoris b ma 8 mas Słońca, ale Beta Pictoris z jest od niej znacznie większa i jaśniejsza. Odpowiedź na to pytanie nie będzie prosta, gdyż egzoplaneta ta obiega swoją gwiazdę w ciągu 28 lat. Obserwacje będą więc wymagały poświęcenia na nią co najmniej dwóch dekad.

NASA już planuje stałe obserwacje tego układu. Astronomów interesują nie tylko nowe planety, ale również planetoidy i komety. W układzie znajduje się bowiem pas planetoid podobny do naszego Pasa Kuipera. Naukowcy zamierzają go obserwować za pomocą najpotężniejszego teleskopu w historii ludzkości, czyli Kosmicznego Teleskopu James Webba, który pojawi się na orbicie jeszcze w tym roku.

Badania pasu planetoid i komet pozwolą nam spojrzeć z zupełnie innej perspektywy również i na nasz Pas Kuipera. Ta wiedza pozwoli nam poznać nie tylko historię formowania się Układu Słonecznego, ale również pozwoli wyjaśnić, burzliwe jego początki, które zaowocowały powstaniem naszej planety, wypełnienie jej wodą i rozkwitem życia biologicznego.

Źródło: GeekWeek.pl/Astronomy & Astrophysics / Fot. NASA