Medycyna
Naukowcy tworzą pierwszy przenośny detektor nieświeżego oddechu

Na swojej ocenie polegać nie warto, a pytanie o to innych wydaje się mocno kontrowersyjną sprawą, dlatego też naukowcy wpadli na pomysł kompaktowego przenośnego detektora nieświeżego oddechu.

Chociaż przyczyn nieświeżego oddechu może być wiele, to za najbardziej „wonny” zapach odpowiada zwyczajowo siarkowodór - obecnie jego wykrywanie w oddechu wymaga drogiego wyposażenie laboratoryjnego, ale już niebawem może się to zmienić. Szukając tańszej alternatywy naukowcy sięgnęli po wcześniejsze badania, w których skupiali się na tym, jak przewodzenie elektryczne różnych tlenków metali zmienia się w kontakcie z gazami zawierającymi siarkę. I okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo szybko okazało się, że te tlenki metalu można jeszcze uwrażliwić na konkretne gazy, łącząc je z katalizatorami metali szlachetnych. 

Mając to na uwadze badacze zaczęli od połączenia równych części chlorku sodu, wolframu i nanocząsteczek platyny, która jest katalizatorem metali szlachetnych. Następnie mikstura została poddana procesowi elektroprzędzenia (metoda produkcji włókien wykorzystująca ładunek elektryczny do wyciągania naładowanych nici roztworów polimerowych lub stopu polimeru) w kompozytowe nanowłókna. Kiedy te zostały zaś podgrzane, wolfram zmieniał się w tlenek wolframu. 

I chociaż przewodzenie tych nanowłókien spadało, kiedy zostały poddane działaniu wielu różnych gazów zawierających siarkę, to odpowiedź była najsilniejsza w przypadku siarkowodoru i pojawiała się w mniej niż 30 sekund. Dzięki temu naukowcy byli w stanie stworzyć prototyp małego przenośnego detektora nieświeżego oddechu, w których wspomnianymi włóknami - a także sensorami ciśnienia, temperatury i wilgotności - zostały pokryte złote elektrody. Jeśli zaś chodzi o skuteczność, to podczas testów urządzenie osiągnęło 86% skuteczności w wykrywaniu nieświeżego oddechu, ale naukowcy szacują że wraz z rozwojem technologii wyniki te ulegną poprawie. 

Źródło: GeekWeek.pl/American Chemical Society