Astronomia
Chiny wyślą pierwszy dron na Marsa. Żywcem skopiowali go od NASA

Tak, to nic innego jak mniejsza kopia helikoptera Ingenuity, który kilka miesięcy temu NASA umieściła na powierzchni Marsa. Chińczycy słyną na świecie z kopiowania najróżniejszych technologii, ale teraz chyba przeszli sami siebie.

Chińskie Narodowe Centrum Nauki Kosmicznej (CNNSC) zaprezentowało właśnie dron, który ma polecieć na Czerwoną Planetę przy okazji kolejnej misji. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, ponieważ drony cieszą się ogromną popularnością na całym świecie, gdyby nie fakt, że jest on niezwykle podobny do helikoptera Ingenuity od NASA.

Przypominamy, że Ingenuity jest pierwszym dronem w historii, który eksploruje nie tylko Marsa, ale również obcą planetę. Naukowcy z NASA są tak zachwyceni jego możliwościami, że planują wysłać na Marsa czy księżyce Jowisza i Saturna całe floty tych pojazdów. Najwyraźniej na podobny pomysł wpadli Chińczycy.

Tylko dlaczego bezczelnie skopiowali projekt NASA, nad którym inżynierowie z wielu amerykańskich laboratoriów i uniwersytetów pracowali przez wiele ostatnich lat?! Chyba nikt nie ma wątpliwości, że Chińczycy nie zaprojektowali go sami od podstaw, i to bez inspiracji Ingenuity. Rozwój takich technologii potrzebuje dużo czasu i doświadczenia.

Przedstawiciele NASA, na wieść o skopiowaniu pojazdu, zażartowali nawet, że chiński dron to przeciwieństwo helikoptera Ingenuity. W końcu Ingenuity to Pomysłowość, a ta sytuacja z pomysłowością nie ma kompletnie nic wspólnego.

Chińczycy dopiero co wysłali na Marsa swój pierwszy łazik, który technologicznie przypomina roboty NASA eksplorujące tę planetę od blisko 20 lat. A tu nagle zaprezentowali zaawansowany dron, czyli coś co jest aktualnie światowym szczytem możliwości przemysłu kosmicznego.

Chińska Agencja Kosmiczna zamierza w ciągu 3 lat wysłać na Marsa kolejne łaziki i właśnie pierwszy dron. Jeśli chodzi o pierwszą misję załogową, to może ona odbyć się po 2033 roku, czyli później od SpaceX czy nawet samej NASA.

Źródło: GeekWeek.pl/CNNSC / Fot. CNNSC