Budweiser zamierza warzyć piwo na Marsie

Przyszłość naszej cywilizacji to kosmos. Do końca obecnego stulecia powstaną kolonie na Księżycu i Marsie czy nowe stacje kosmiczne i kopalnie na planetoidach. Jako że produkty "pierwszej potrzeby" każdego dnia towarzyszą nam na Ziemi, to i tak będzie w kosmosie...

Przyszłość naszej cywilizacji to kosmos. Do końca obecnego stulecia powstaną kolonie na Księżycu i Marsie czy nowe stacje kosmiczne i kopalnie na planetoidach. Jako że produkty "pierwszej potrzeby" każdego dnia towarzyszą nam na Ziemi, to i tak będzie w kosmosie.

Niedawno NASA ogłosiła, że nie umrzemy z głodu na Srebrnym Globie i na Czerwonej Planecie, bo będziemy hodowali i jedli kosmiczne ziemniaki (zobaczcie tutaj), to teraz nadszedł czas na porządny trunek w postaci piwka.

Tutaj do gry wchodzi Budweiser. Już 4 grudnia astronaucie zamieszkujący Międzynarodową Stację Kosmiczną, która krąży po orbicie, 400 kilometrów ponad naszymi głowami, zostanie dostarczony pakunek z sadzonkami jęczmienia.

W trakcie trwającego ok. miesiąc eksperymentu, naukowcy sprawdzą, co wyrośnie z 20 sadzonek w warunkach mikrograwitacji. Budweiser przesuwa granice innowacji.

"To nasz prawdziwy American Dream, produkować piwo na Marsie. Jesteśmy podekscytowani rozpoczęciem naszych badań nad warzeniem piwa dla Czerwonej Planety” – powiedział Ricardo Marques, wiceprezes Budweisera.

Jeśli proces ten będzie zbliżony do tego znanego nam z Ziemi, to miliony smakoszy złotego trunku będą mogli spokojnie wybrać się na długą podróż po kosmosie, a nawet zamieszkać na innej planecie i tam ważyć sobie piwko.

A jeśli eksperyment zakończy się klęską, to na pewno prędzej czy później w kosmosie pojawią się pierwsze monopolowe, gdzie będzie można kupić stare, dobre i ziemskie piwko, lub po prostu trzeba będzie pomyśleć o próbie pędzenia bimbru z ziemniaków (zobaczcie tutaj).

Źródło: Digital Trends / Fot. Budweiser/NASA