Chińska armia buduje superszybki rakietoplan

Obecnie ładunki i instalacje kosmiczne dostarcza się na orbitę dzięki rakietom. Niebawem jednak się to zmieni, a to za sprawą budowy pierwszych samolotów kosmicznych. Będą mogły one startować z lotniska o własnych siłach, udać się w podróż na orbitę...

Obecnie ładunki i instalacje kosmiczne dostarcza się na orbitę dzięki rakietom. Niebawem jednak się to zmieni, a to za sprawą budowy pierwszych samolotów kosmicznych. Będą mogły one startować z lotniska o własnych siłach, udać się w podróż na orbitę, odpalić ze swojego pokładu rakiety czy samodzielnie dostarczyć potrzebne ładunki, a później wylądować na ziemi.

Nad rakietoplanami pracują obecnie Brytyjczycy ze swoim Skylonem (zobaczcie tutaj) i amerykańska DARPA (zobaczcie tutaj), ale teraz dochodzą do nas słuchy, że zaawansowane prace nad taką technologią prowadzą również Chińczycy.

Jako że Państwo Środka planuje budowę nowych stacji kosmicznych i chce umieszczać na orbicie nowe satelity różnego przeznaczenia, w armii powstała koncepcja rezygnacji z rakiet i skupienia się na budowie czegoś o wiele bardziej praktycznego.

Rakietoplany wydają się tutaj strzałem w dziesiątkę, ale dotychczas na świecie nie istniały odpowiednie technologie, które pozwalałyby je zbudować. Teraz się to powoli zmienia. Chińczycy niedawno zaprezentowali specjalne kompozyty, dzięki którym statki powietrzne będą mogły wytrzymać loty hipersoniczne i odbyć loty w kosmos.

W tej chwili niewiele wiadomo o projekcie Chińczyków, ale możemy domyślać się, że ich pojazd będzie posiadał napęd hybrydowy, podobnie jak np. brytyjski Skylon czy kosmiczny samolot szykowany przez amerykańską agencję DARPA i Boeinga.

Na to wskazują również wizualizacje przedstawione przez chińską telewizję. Prawdopodobnie chiński statek kosmiczny będzie wykorzystywany też do przenoszenia z dużymi prędkościami ładunków jądrowych po całym świecie.

Jeśli armia Państwa Środka będzie wzorowała się na technologii Brytyjczyków, to maszyna będzie zdolnego do odbycia lotu w atmosferze i poza nią. Paliwem używanym w brytyjskim silniku SABRE ma być ciekły wodór, natomiast utleniaczem powietrze atmosferyczne. Gdy samolot zacznie się wzbijać w powietrze, będzie silnik będzie pracował jak normalne jednostki, jednak po przekroczeniu jej granicy, jako paliwo ma być wykorzystywany ciekły tlen, który zostanie pobrany wcześniej podczas lotu.

W trakcie lotu w atmosferze SABRE będzie wykorzystywał turbokompresor połączony z lekką chłodnicą. Dzięki takiemu rozwiązaniu, przy wysokich prędkościach pobrane powietrze będzie schładzane (w ciągu niecałej sekundy z 1000 stopni do minus 150 stopni Celsjusza), co zwiększy ciśnienie w silniku i tym samym nada potężny ciąg, który umożliwi pojazdowi uzyskanie ogromnych prędkości i pozwoli go wynieść w kosmos.

Cały system ma zacząć pracować po osiągnięciu Mach 5 i wysokości 28.5 kilometra. Wówczas zamykany będzie wlot powietrza i włączany zamknięty cykl, w którym spalany będzie zgromadzony w zbiornikach ciekły tlen i wodór. Silnik ma być zbudowany z ultralekkich materiałów, co ma pozytywnie wpłynąć na jego niesamowite osiągi.

Oprócz samolotu kosmicznego, Chińczycy rozwijają również technologie potrzebne do budowy hipersonicznego samolotu pasażerskiego, który będzie poruszał się prędkością ponad 8000 km/h i militarnymi dronami (zobaczcie tutaj).

Źródło: GeekWeek.pl/NextBigFuture / Fot. CCTV/CGTN