Technologia
Atomowa bateria od Rosatomu zasili elektroniczne gadżety przez całe dekady

Wszyscy narzekamy na niezbyt wydajne baterie w używanych przez nas na co dzień mobilnych urządzeniach elektronicznych. Producenci zapewniają o nadchodzącym przełomie, lata mijają, a nasze gadżety wciąż działają przez jeden dzień.

Jest to o wiele za mało, niż wszyscy byśmy sobie tego życzyli, a co najgorsze, urządzenia rozładowują się zawsze w najmniej odpowiedniej chwili, gdy np. oglądamy fajne wideo na YouTube. Pojawiło się jednak światełko w tunelu. Ten problem raz na zawsze chcą rozwiązać Rosjanie. Na targach technologii nuklearnych Atomexpo w Moskwie, inżynierowie z Rosatomu zaprezentowali ostatnio atomowe baterie o wielkości ludzkiego paznokcia, które mogą nieprzerywanie zasilać gadżety przez nawet 50 lat.

Ogniwo składa się przede wszystkim z izotopów niklu-63, ale również innych substancji, w tym radioaktywnych. Niestety, Rosjanie nie ujawnili jakich. Chociaż w baterii znajdują się substancje zagrażające organizmom żywym, to jednak ich ilość jest na tyle mała, że zainstalowana warstwa ochronna z metalowej folii w pełni chroni jej użytkowników.

Rosjanie planują udoskonalić swój wynalazek. Najważniejszym usprawnieniem ma być zmniejszenie rozmiarów urządzenia, by było jak najbardziej kompaktowe. Atomowy powerbank przyszłości ma znaleźć zastosowanie przy zasilaniu urządzeń np. pracujących w kosmosie. Naukowcy poważnie myślą również o miniaturyzacji atomowych baterii do takiego stopnia, by można było je umieścić w tabletach i smartfonach, a nawet łączyć je ze sobą i zwiększać ich wydajność.

Na razie w Rosatomie trwają intensywne testy prototypów atomowych baterii. W przyszłości Rosjanie chcieliby je zastosować właśnie do zasilania smartfonów, tabletów, laptopów lub rozruszników serca, byśmy już nie musieli martwić się o ich ładowanie przez kilka dekad. Chociaż ta wizja brzmi abstrakcyjnie, Rosjanie są pewni, że uda im się osiągnąć swój cel w ciągu 5-10 lat.

Źródło: GeekWeek.pl/Rosatom / Fot. Rosatom/RIA News